Malarz Władysław Strzemiński oraz jego żona, również wysoko ceniona rzeźbiarka Katarzyna Kobro, są bohaterami napisanej dla Teatru Telewizji sztuki Macieja i Adama Wojtyszków, zatytułowanej "Powidoki". Tytuł dramatu Wojtyszków niesie ze sobą nie tyle fizykalne, co metaforyczne znaczenia. Czy odnosi się bardziej do życia prywatno-rodzinnego pary artystów, czy do ich zmagań najpierw z hitlerowskim, a potem stalinowskim okupantem, pozostaje do rozstrzygnięcia przez widzów.
Akcja spektaklu rozpoczyna się w Łodzi w czasie II wojny światowej. Małżeństwo Strzemińskich żyje w skrajnej nędzy, ale nie rezygnuje z twórczości. Materiałów do kolejnych prac plastycznych Władysław i Katarzyna szukają na śmietnikach, co - jako w świetle prawa "nielegalne" - zwraca uwagę lokalnego policjanta. Policjant ów stanie się niebawem prawdziwą zmorą ich życia. Wraz ze zmianami politycznymi będzie zmieniał mundury, lecz mentalnie pozostanie tą samą kombinacją cwaniactwa, perfidii, cynizmu, zawiści i bezwzględności. Okupacja i ciężkie warunki życia sprawiają, że dotychczas zgodne małżeństwo zaczyna przechodzić kryzys.
(fot. PAT)

Brak komentarzy.