Victoria Miller jest w średnim wieku, do tej pory nie założyła własnej rodziny, nie ma męża ani dzieci. Świadomie wybrała karierę zawodową, jest szanowanym pracownikiem naukowym, a także z powodzeniem próbuje swych sił jako pisarka. Właśnie kończy swoją pierwszą powieść, o której z przejęciem rozmawia przez telefon z wydawcą, wnosi ostatnie poprawki. Nagle ktoś gwałtownie zaczyna dobijać się do drzwi. Na progu jej domu stoi 16-letni bratanek Bobby, którego nie widziała 10 lat. Chłopak jest głodny i wynędzniały, dosłownie pada ze zmęczenia. Uciekł od ojca i matki, wybierając na bezpieczne schronienie dom ciotki Vicki, którą pamięta z dzieciństwa jaką jedyną przyjazną i dobrą osobę. To spotkanie po latach wywołuje u Vicki przykre wspomnienia, na nowo rozdrapuje zabliźnione rany. Patrząc na rodzinne zdjęcia, Vicki przypomina sobie, jak z ojcem, matką i siostrą Ruth pojechali do jej brata Roba i jego żony, by odebrać rodzicom alkoholikom dziecko.
(fot. PAT)

dobry film