Rok 2154. Jake Sully(Sam Worthington), sparaliżowany były żołnierz piechoty morskiej, otrzymuje szansę odzyskania zdrowego ciała. Musi jednak wziąć udział w specjalnym programie militarnym. Ma trafić na Pandorę, planetę zamieszkiwaną przez Na'vi - człekopodobną, pokrytą niebieską skórą rasę, żyjącą w zgodzie z zachowaną w nienaruszonym stanie naturą. Pandora, księżyc planety Polyphemus w układzie Alfa-Centauri, jest bogata w złoża niezwykle cennego minerału, który mógłby rozwiązać światowy kryzys energetyczny. Ponieważ ludzie nie są zdolni do oddychania na Pandorze, stworzyli specjalne hybrydy zwane avatarami, którymi mogą sterować. Umożliwia im to swobodne poruszanie się po planecie. Jake dołącza do pułkownika Milesa Quadritcha, dowodzącego tajną jednostką Secops, i rozpoczyna infiltrowanie Na'vi. Kiedy jednak poznaje Neytiri, wojowniczkę z klanu Omaticaya, która ratuje mu życie i dzięki której coraz lepiej poznaje tubylców, zaczyna wątpić w słuszność swojej misji.
Film zdobył m.in. trzy Oscary: za scenografię, efekty specjalne i zdjęcia; sześć nominacji (najlepszy film, najlepszy reżyser, muzyka oryginalna, dźwięk, montaż, montaż dźwięku). Dwa Złote Globy w kategorii: najlepszy dramat i reżyser oraz dwie nominacje - za najlepszą muzykę i najlepszą piosenkę.
(fot. Canal+)

Już???
avatar to shit
Kolejne gówno.. Wytrenowany żołnierz wykonuje misję na tyłach wroga, zakochuje się w jakiejś lasce z obozu wroga i zaczyna wątpić w sens swojej misji.. Większego szajsu Cameron nie mógł wymyślić. Dumny jestem z tego, że nie poszedłem na to gówno do kina
ale ty masz zjebany łeb
j/w
bruce willis dobrze tu zagrał
brus łilis jest niebieski i zabija znowu Avatara, tym razem z za dużymi stopami
ewolaezopsa ewiaslsaouioapsa resopiulkiuazsiuopresa ifoeujasza diskwaszcvbasa
avatar ma katar
gownO NIe FiLLm ByleM W KInIE I NiE PoleCAAaaM