Kanwą scenariusza "Na koniec świata" jest słynna powieść Emila Zoli "Teresa Raquin".
Koniec XIX wieku. Podczas pacyfikowania przez wojsko antymoskiewskiej demonstracji ginie młoda kobieta, zostawiając obok siebie niemowlę, dziewczynkę. Zabiera je mężczyzna, Gabriel, i niesie do domu szwagierki, która tej samej nocy rodzi chłopca. Od tej pory Tereska i Kamil wychowują się razem pod okiem apodyktycznej Jadwigi. Niestety, niebawem władze carskie przenoszą Gabriela i ojca Kamila do Mandżurii. Mijają lata. Po osiągnięciu dorosłości Teresa i Kamil biorą ślub. Łączy ich wprawdzie szczera miłość, lecz ma ona charakter bratersko-siostrzany. Zaborcza Jadwiga, choć wyraziła zgodę na ożenek, w rzeczywistości nigdy nie zamierzała dzielić się synem. W rezultacie Kamil, zniewieściały wskutek długoletniej nadopiekuńczości matki, nie jest zdolny do skonsumowania małżeństwa. Również Teresa, skromna, zamknięta w sobie i zdominowana przez Jadwigę, wydaje się daleka od namiętnych porywów. Wszystko zmienia się po przyjeździe całej trójki do Mandżurii. Pewnego dnia Kamil przyprowadza do domu Gabriela miejscowego malarza Wiktora. Wkrótce między nim a Teresą wybucha gorący romans.
(fot. PAT)

DO SCIANY I MAJTY W DOL .... :)
czekałam na ten film,ale ta godzina.parze kawe (;
POLSKIE FILMY TO CHYBA ZE WSTYDU TAK PÓŹNO PUSZCZAJĄ>>> A SZKODA...