
I znowu Jaro
i wreście prawda wyszła na jaw to angole zabiły naszego kochanego generała
przecież to dopiero było... jakieś hmm... tydzien temu?
był zdrajcą to poszedł do piachu.Podpisał akt z armią czerwoną że zrzeka się zajętych przez rosje ziem w celu wyzwolenia.Później grubo tłumaczył się że nie doczytał a na sam koniec aby ratować twarz zdobył materiały o katyniu i chciał ta sprawą przywrócić swoją twarz. Ale wojsku Polskim był uważany za zdrajce i na dodatek nic nie umiał załatwic bo nikt sie z nim nie liczył. Wielki generał który dowiaduje sie o zabiciu tysięcy żołnierzy w Iraku od tułaczy którzy własna wolą i siłą wyzwolenia sie uciekają z rosji i przechodzą pół świata pod ręka Gen. Andersa. A tutaj robią film o "wielkim" generale który jak szczur uciekł do rumuni a później jak karaluch bojący się światła uciekał po londynie i innych naturalnych lodach w celu unikniecia kary zamachu który był szykowany na niego od początrku wybuchu wojny.