
tutaj (chyba na końcu filmu) jest piękna piosenka śpiewana przez Marka Grechutę "Wszystko dla twej miłości"
wspaniała jest scena jak dymnej rozsypują się pomarańcze na ulicy.. bardzo poruszająca
fajny film. z wyjatkiem Jandy, która gra po prostu OKROPNIE. Jak zwykle - tak samo, jak każdą inna rolę. właściwie nigdy nie wiadomo, czy ona gra czy udziela wywiadu. nie rozumiem, czemu ludzi euważaja ją za dobrą aktorkę. Dobra to jest aktorka, która zagra, tak że widzę POSTAĆ, którą ona kreuje. Oglądając filmy z Jandą, nie widzę postaci - zawsze widzę zarozumiałą, głupią, rozchwianą Krystynę Jandę. ŻAL.
ale tam, wcale nie rozchwiana i na pewno nie głupia, a jest chyba sobą, po prostu naturalna
Dymna to klasa, na pewno, olbrychski wiecznie stęka, jakiś zaklejony w buzi
Popieram komentarz o "żałosnej" Jandzie. Ta aktorka odpycha od telewizora! Nie będę oglądać...
ktoś mógłby powiedzieć, że i dymna też taka jak w wywiadach - wyważona, spokojna... a przecież w każdą postać jednak aktor wkłada siebie lub -jak kto woli - w siebie wkłada postać:-)
rozchwiana , bo i pestka też rozchwiana
wyjatkowa aktorka jedyna w swoim rodzaju
A MNIE Z KOLEI WYDAJE SIĘ ŻE PANI K.jANDA W KAŻDYM FILMIE GRA NA JEDNO KOPYTO... AGRESYWNĄ LWICĘ... PODOBALA MI SIĘ JEDYNIE W "CZLOWIEKU Z ŻELAZA".... W POZOSTALYCH FILMACH JEST NIENATURALNA... NIE WIEM SKĄD TYLE NAGRÓD.....