
Naprawdę świetny film, jest tam jedna scena szczególnie poruszająca.
poruszająca w tył i w przód, w tył i w przód, w tył i w przód, w tył i w przód...
co za debil tłumaczył oryginalny tytuł filmu? trochę gejowaty ten film, ale oparty na faktach autentycznych, polecam wszystkim którzy nazywają zjawiska na Mazurach "białym szkwałem"
Chciałbym tylko dodać, że nie ma czegoś takiego jak "fakt autentyczny". To takie masło maślane. Fakt jest tylko autentyczny, nie inaczej;)
"fakt autentyczny" co za gej to wymyślił
popłakałam się chyba z trzy razy wczoraj na tym.