
Reżyser zgniął w wypadku zanim zdołał skończyć ten film. Stąd też brakuje w nim zakończenia. Całość koncentruje się na wstrząsających scenach oświęcimskich. Naturalnie TVP swoim zwyczajem za ogromny abonament serwuje nam bzury w chłam a porządne filmy nadaje, gdy normalni ludzie śpią.
Bill Clinoton palił trawę ale się nie zaciągał
wiemy