
Może Giuliani, jak w New Yorku, uzdrowiłby sytuację? Albo Wyat Eart z braćmi, rodem z dzikiego zachodu? Tu trzeba walczyć i z bandytami i ze skorumpowana kadrą policyjną. No i kasa potrzebna, godziwe zarobki, żeby korupcji nie było. Ale jak uzdrowić coś co jest do cna zepsute i trwa latami? Czy formuła 'oko za oko" to jedyny złoty środek. A co ze stróżami prawa? Wymienić całą kadrę? Bo pewnie nie wiadomo, kto 'dobry' a kto 'zły'. Horrendum! To miasta zżera jakiś okropny robal od wewnątrz. I chyba nie tylko to miasto. Remedium na całe zło świata to działania wielu 'specjalistów' w zakresie strategii 'uzdrawiania społeczeńswta, i to rozpisanej na wiele lat.